piątek, 17 marca 2017

„Jedenaście minut” Paulo Coelho






„Jedenaście minut” Paulo Coelho

Książka ma 236 stron
O czym?
Maria, młoda dziewczyna z brazylijskiej prowincji, wyrusza w daleką podróż. Jednak świat jest inny, niż sobie wyobrażała. Gorzkie doświadczenia sprawiają, że zostaje prostytutką.
Decyduje się na życie bez miłości i wpada w pułapkę, z której wybawić może właśnie miłość.

Jedenaście minut to współczesna bajka dla dorosłych, przypowieść o seksie, miłości i przeznaczeniu, które sprawia, że kręte ścieżki naszego losu mogą nieoczekiwanie poprowadzić nas ku szczęściu, choć dawno przestaliśmy w nie wierzyć. Jedenaście minut to zarazem głębokie studium o naszej seksualności, o jej sacrum i profanum, o tak ważnej sferze naszego życia, a zarazem tak załamanej. To powieść, która nie pozwala na obojętność i budzi nadzieję, że spotkanie z drugim człowiekiem może być najważniejszym doświadczeniem naszego życia.

Osobiście…
Książka jest mądra. Na swój sposób specyficzna – jak to książki Paula Coelho. Wciągająca. Urocza. Historia prostytutki, która w swojej „pracy” poznaje seks i mężczyzn. W między czasie miłość swojego życia i oczywiście podchodzi do niej w sposób mądry i dojrzały. Mhm. Powinnam napisać coś o własnych odczuciach podczas czytania, no ale ciężko. 

Jest pełno cuuudownyyychhh cytatów, to do nich już przejdźmy.

„Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna”.

„Dziś jestem przekonana, że nikt nikogo nie traci, bo nikt nikogo nie może mieć na własność”.

„Miłość kojarzy się bardziej z nieobecnością niż obecnością ukochanej osoby”.

Ulubiony…

"-Co?
-Kocham cię.
-Ja też cię kocham.
-Przepraszam. Nie wiem, co mówię.
-Ja też nie wiem.
Wstała, pocałowała go i wyszła".

Chyba nie dojrzałam… do tego typu książek.
Albo nie!
Jestem rozczarowana.
Końcówką.
Ja wiem, że ona tego chciała i on tego chciał, i wielka miłość, i bla bla bla, i w ogóle, ale skoro ta książka ma być życiowa, mądra i prawdziwa to nie powinna była się tak skończyć. Nie. 

Braseen ;3

(Tak, wiem, że to książka oparta na prawdziwej historii, nie obchodzi mnie to, trochę naciągana, albo o czymś nie wiem, bo autor zapomniał dopisać).

2 komentarze:

  1. Czytałam ;) Miałam mieszane uczucia... Ale z pewnoscia nie da sie przejsc obok niej obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autora, ale mam zamiar to w końcu nadrobić! Chyba jednak sięgnę po inną na początek...

    Mam nadzieję, że tym razem się odnajdziesz ;) życzę powodzenia w blogowej przygodzie! Oby się rozwijała pomyślnie.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń