„Jedenaście
minut” Paulo Coelho
Książka ma 236 stron
O czym?
Maria, młoda
dziewczyna z brazylijskiej prowincji, wyrusza w daleką podróż. Jednak świat
jest inny, niż sobie wyobrażała. Gorzkie doświadczenia sprawiają, że zostaje
prostytutką.
Decyduje się na życie bez miłości i wpada w pułapkę, z której wybawić może właśnie miłość.
Jedenaście minut to współczesna bajka dla dorosłych, przypowieść o seksie, miłości i przeznaczeniu, które sprawia, że kręte ścieżki naszego losu mogą nieoczekiwanie poprowadzić nas ku szczęściu, choć dawno przestaliśmy w nie wierzyć. Jedenaście minut to zarazem głębokie studium o naszej seksualności, o jej sacrum i profanum, o tak ważnej sferze naszego życia, a zarazem tak załamanej. To powieść, która nie pozwala na obojętność i budzi nadzieję, że spotkanie z drugim człowiekiem może być najważniejszym doświadczeniem naszego życia.
Decyduje się na życie bez miłości i wpada w pułapkę, z której wybawić może właśnie miłość.
Jedenaście minut to współczesna bajka dla dorosłych, przypowieść o seksie, miłości i przeznaczeniu, które sprawia, że kręte ścieżki naszego losu mogą nieoczekiwanie poprowadzić nas ku szczęściu, choć dawno przestaliśmy w nie wierzyć. Jedenaście minut to zarazem głębokie studium o naszej seksualności, o jej sacrum i profanum, o tak ważnej sferze naszego życia, a zarazem tak załamanej. To powieść, która nie pozwala na obojętność i budzi nadzieję, że spotkanie z drugim człowiekiem może być najważniejszym doświadczeniem naszego życia.
Osobiście…
Książka jest
mądra. Na swój sposób specyficzna – jak to książki Paula Coelho. Wciągająca.
Urocza. Historia prostytutki, która w swojej „pracy” poznaje seks i mężczyzn. W
między czasie miłość swojego życia i oczywiście podchodzi do niej w sposób
mądry i dojrzały. Mhm. Powinnam napisać coś o własnych odczuciach podczas
czytania, no ale ciężko.
Jest pełno
cuuudownyyychhh cytatów, to do nich już przejdźmy.
„Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie
zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą
uległość, stałam się wolna”.
„Dziś jestem
przekonana, że nikt nikogo nie traci, bo nikt nikogo nie może mieć na własność”.
„Miłość
kojarzy się bardziej z nieobecnością niż obecnością ukochanej osoby”.
Ulubiony…
"-Co?
-Kocham cię.
-Ja też cię kocham.
-Przepraszam. Nie wiem, co mówię.
-Ja też nie wiem.
Wstała, pocałowała go i wyszła".
-Kocham cię.
-Ja też cię kocham.
-Przepraszam. Nie wiem, co mówię.
-Ja też nie wiem.
Wstała, pocałowała go i wyszła".
Chyba nie
dojrzałam… do tego typu książek.
Albo nie!
Jestem
rozczarowana.
Końcówką.
Ja wiem, że
ona tego chciała i on tego chciał, i wielka miłość, i bla bla bla, i w ogóle,
ale skoro ta książka ma być życiowa, mądra i prawdziwa to nie powinna była się
tak skończyć. Nie.
Braseen ;3
(Tak, wiem,
że to książka oparta na prawdziwej historii, nie obchodzi mnie to, trochę
naciągana, albo o czymś nie wiem, bo autor zapomniał dopisać).

Czytałam ;) Miałam mieszane uczucia... Ale z pewnoscia nie da sie przejsc obok niej obojętnie.
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze żadnej książki autora, ale mam zamiar to w końcu nadrobić! Chyba jednak sięgnę po inną na początek...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że tym razem się odnajdziesz ;) życzę powodzenia w blogowej przygodzie! Oby się rozwijała pomyślnie.
Pozdrawiam serdecznie