Leje deszcz. Chodzę po murku. Z jednej strony daleko w dole
płynie rzeka, a z drugiej jest zwykła ulica. Czuję pustkę. Tylko deszcz i ja.
Idę przed siebie, aż
drogę blokuje mi siedzący, zakapturzony chłopak palący papierosy.
Blog już chyba czwarty jaki zakładam. Na żadnym nie mogę się odnaleźć, mimo wszystko. A tutaj pojawiam się z pomysłem na przedstawienie mojego życia. Nie. Zamieszczać będę tu recenzje książek. Kilka moich własnych tekstów. Przemyśleń. Będę zbierać też materiały przygotowujące do matury, np. moje własne opracowania lektur. Może znajdziesz coś dla siebie. A może nie...